Wycieczka do Gniezna i Biskupina

miniW środę 29 maja 2019 r. uczniowie klas drugich i trzech (44 dzieci) pod opieką pań: Małgorzaty Matyaszek, Marii Fortas, Anety Mikołajewskiej oraz Marty Durzyńskiej wybrali się na wycieczkę do Gniezna i Biskupina.

W drodze do pierwszej stolicy Polski zatrzymaliśmy się w Kruszwicy. Zobaczyliśmy Mysią Wieżę – pozostałość po zamku, a pani przewodnik opowiedziała nam legendę związaną z tym miejscem o Popielu, którego zjadły myszy.

Gdy dojechaliśmy do Gniezna, zwiedziliśmy Bazylikę prymasowską Najświętszej Marii Panny położoną na historycznym Wzgórzu Lecha. Skorzystaliśmy z audioprzewodnika. Każdy uczestnik otrzymał audioguide i słuchawki. Zwiedzaliśmy wnętrze Katedry, w której znajdują się relikwie św. Wojciecha – głównego patrona Polski i słuchaliśmy nagrania. Później udaliśmy się do podziemi, gdzie znajdują się m.in. fragmenty posadzki Katedry z XI wieku, relikty trójnawowej budowli z XI wieku, napis nagrobkowy z ok. 1006, odkryte podczas badań archeologicznych, podstawę ołtarza romańskiego. Po zwiedzeniu podziemi weszliśmy na taras widokowy pokonując 240 schodków. Podziwialiśmy z góry piękną panoramę miasta. Obejrzeliśmy również słynne Drzwi Gnieźnieńskie. Zwiedziliśmy Muzeum Archidiecezji Gnieźnieńskiej (Skarbiec). Pobyt w pierwszej stolicy Polski zakończyliśmy zakupem pamiątek.

Następnie pojechaliśmy do Muzeum Archeologicznego w Biskupinie. Zjedliśmy obiad i odbyliśmy półgodzinny rejs statkiem „Diabeł Wenecki” po Jeziorze Biskupińskim. W dalszej części wycieczki uczestniczyliśmy w lekcji, podczas której poznaliśmy historię prasłowiańskiej osady. Mogliśmy zobaczyć jak wyglądało wnętrze zrekonstruowanej chaty i jej wyposażenie. Pani, prowadząca zajęcia, bardzo ciekawie opowiadała o życiu ludzi z okresu brązu. Dowiedzieliśmy się, czym zajmowali się mieszkańcy, jak zdobywali pożywienie i jakich używali narzędzi. Chętni mogli przymierzyć stroje uszyte na wzór tych z tamtej epoki, zmielić ziarno na autentycznym żarnie lub położyć się na ogromnym łóżku na sianie. Spróbowaliśmy podpłomyków, które upiekły się w ognisku rozpalonym na środku izby. Później zwiedziliśmy również wystawę przedstawiającą eksponaty dotyczące osady i kupiliśmy pamiątki.

Po dniu pełnym wrażeń udaliśmy się w drogę do domu. Wycieczka była ciekawą lekcją historii. Na pogodę nie mogliśmy narzekać. Było pogodnie i dość ciepło. Gdy rano wyjeżdżaliśmy z Maszewa Dużego, padał deszcz.